Mińsk priorytetem.

Drukuj

Kolejne coraz radykalniejsze kroki reżimu Łukaszenki powinny sprawić, że Białoruś przesunie się na priorytetową pozycję w polskiej polityce zagranicznej. Potrzebujemy teraz żelaznej konsekwencji. Zdecydowane kroki dyplomatyczne powinny zostać połączone ze skuteczną kampanią informacyjną skierowaną do obywateli Białorusi i zerwaniem jakichkolwiek rozmów z Łukaszenką.

Celem numer jeden dla Polski powinno być skłonienie Unii Europejskiej do zastosowania naprawdę trwałych sankcji i trwałej izolacji politycznej Łukaszenki. Najgorszym scenariuszem po obecnym kryzysie dyplomatycznym byłby powrót to status quo z ostatnich lat. Zachód nie może pozwolić sobie, aby po raz kolejny wdać się w rozgrywkę z Mińskiem i Moskwą. Obie stolice sprytnie rozgrywają Zachód, kusząc, że jeśli Bruksela czy Warszawa pójdzie na kompromis, to może Mińsk odwróci się od Rosji. To ułuda. Łukaszenka nie będzie trwale grał przeciw Rosji, bo w istocie tylko Moskwa ma wystarczające wpływy, aby go obalić. Dlatego w decydującym momencie zawsze postawi na Rosję. Łukaszenkę trzeba twardo izolować; jakiekolwiek rozmowy z nim są złym sygnałem dla społeczeństwa białoruskiego i opozycji, która widzi, że Zachód uznaje Łukaszenkę za partnera. Trzeba porzucić też sposób myślenia, wedle jakiego kontakty z dyktatorem, który bezwzględnie zamyka i represjonuje opozycję można usprawiedliwić tym, że Zachód prowadzi politykę antyrosyjską. Zachód nie dość, że prowadzi politykę nieskuteczną, to jeszcze pozbawia się moralnych argumentów i misji demokratyzującej, które mogą być najlepszą bronią przeciw Łukaszence i Putinowi. Zachód z takim reżimem po prostu nie powinien paktować. Nie ma też sensu rozmawiać o Białorusi z Rosją. W interesie Rosji jest trwanie reżimu Łukaszenki albo zastąpienie go reżimem silniej uzależnionym od Moskwy. Nie ma szans, abyśmy znaleźli z Kremlem wspólny interes na tej płaszczyźnie.

Dlatego w sprawach Białorusi należy zajmować się społeczeństwem białoruskim, opozycją, a nie urzędnikami reżimu Łukaszenki lub Putina. Polska i Unia Europejska powinny silnie rozwinąć programy finansowania społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. Powinny przeznaczyć znaczne środki na stypendia dla młodych Białorusinów na studiowanie na Zachodzie. Programy takie powinny być połączone treningami szkoleniowymi dotyczącymi aktywizacji społecznej i uczestnictwem w życiu miejscowych NGOsów. Sytuację na Białorusi można zmienić tylko zmieniając mentalność społeczną i to jest właśnie kluczem do sukcesu, czyli demokratyzacji kraju. Do walki należy zacząć skutecznie używać mediów. Telewizja Bielsat jest dziś ciekawym, ale jak na razie nieskutecznym instrumentem wypływu na sytuację na Białorusi. Polska i Unia Europejska powinny skorzystać z doświadczeń arabskich telewizji Al – Arabia i Al Jazeera, które w ogromnym stopniu wpływały na wydarzenia arabskiej Wiosny Ludów. Dynamiczny, skuteczny kanał telewizyjny skierowany do społeczeństwa białoruskiego, współtworzony przez Białorusinów, obecny również w Internecie, zdziała więcej niż jakiekolwiek polityczne rozmowy z reżimem. Powinniśmy też pomagać w budowie białoruskiej pozycji i pracować nad rozpoznawalnością jej liderów. Unia Europejska musi również stworzyć specjalny system koordynacji działania swoich służb wobec opozycji białoruskiej. Nigdy nie może powtórzyć się skandaliczny błąd, jaki popełniła polska prokuratura wobec Alesia Bialackiego. To podważa wiarygodność Polski i Zachodu w oczach Białorusinów i radykalnie obniża chęć do działania czy przyjmowania wsparcia od instytucji zachodnich przez białoruską opozycję. Powinny też zostać rozbudowane procedury umożliwiające przekazywanie środków w sposób możliwy do przyjęcia przez opozycję białoruską. Musi ona zacząć czuć prawdziwe wsparcie finansowe i propagandowe ze strony Zachodu. Wiedzieć, że partnerzy zachodni zwyczajnie nie wystawią Białorusinów i nie będą po raz kolejny paktować z Łukaszenką.

W polityce wobec Białorusi Polska powinna wskazywać Unii Europejskiej długofalową drogę żelaznej konsekwencji w izolowaniu Łukaszenki i wspieraniu działań demokratycznej opozycji.

(foto. Kasia_Jot; creativecommons.org/ licenses/by/2.0/deed.en/ flickr.com )
Czytaj również
  • Raf

    Dobry tekst !