Ratyfikujcie konwencje antyprzemocową

Drukuj

Kiedy na początku lutego Sejm RP głosami m.in. przytłaczającej większości posłów Platformy Obywatelskiej przyjął konwencję Rady Europy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej mogło się wydawać że w partii rządzącej coś pękło. Miałem niewielką nadzieję, że PO zerwie z taktyką którą stosuje od lat, a która polega na puszczaniu oka do swojego naturalnego, liberalnego wyborcy, poprzez propozycję liberalnych ustaw np. o związkach partnerskich, tylko po aby zaraz potem głosami części swoich członków je zablokować – czyli walczyć o elektorat konserwatywny. Niestety zaraz potem dziwaczna deklaracja prezydenta Komorowskiego, a potem kłopoty ustawy w Senacie dowodzą, że tak naprawdę nic się nie zmienia.

Platforma kierując się błędną taktyką wyborczą, zdecydowanie silniej, jeśli chodzi o fakty dba o elektorat konserwatywny, który i tak głosuje na PiS, niż o swój własny. Sądzę, że obecny spadek notowań prezydenta Komorowskiego w sondażach jest właśnie efektem tej błędnej strategii. Sztab Komorowskiego chcąc walczyć o wyborców Andrzeja Dudy, zachęca jedynie swoich wyborców do pozostania w domu i tylko tym swoim błędom czyli samemu sobie będzie zawdzięczał to, że dojdzie do drugiej tury wyborów. To nastrój coraz powszechniejszy wśród wyborców PO – owszem nie zagłosują na nikogo innego, po prostu zostaną w domu. Papierkiem lakmusowym jest m.in. sprawa konwencji antyprzemocowej. Dokumentu, który symbolicznie stawia Polskę albo po stronie społeczeństw, dla których przemoc wobec kobiet, przemoc w rodzinie to sprawy moralnie niedopuszczalne, a równouprawnienie jest jednym z celów do których dążymy; albo po stronie tych państw gdzie wciąż pod przykrywką konserwatyzmu skrywana jest agresja, chęć całkowitego podporządkowania i dyskryminacja słabszych. Czy biurokratyczny dokument odmieni od razu rzeczywistość? Oczywiście, że nie. Sam papier nie ma takiej mocy sprawczej. Ale to przecież idee w dłuższej perspektywie zmieniają świat, skuteczniej niż cokolwiek innego. A to o idea jest przecież w tym dokumencie najważniejsza. Idea, która będzie piętnować pewne zachowania, będzie budowała wrażliwość i wyrywać z obojętności.

Dziś rozpoczyna się 71. Posiedzenie Senatu RP, podczas którego konwencja będzie dyskutowana a następnie przyjęta lub odrzucona. Gorąco apeluje zarówno do moralności Panów Senatorów jak i Waszego politycznego instynktu, abyście zagłosowali za jej przyjęciem. Dajcie w ten sposób prezydentowi Komorowskiemu szansę na rehabilitację po niefortunnej wypowiedzi i podpisanie tej ustawy przed wyborami. Dajcie też (i przede wszystkim) szansę na skuteczniejszą pomoc ofiarom przemocy domowej, ofiarom gwałtów i przemocy seksualnej.

Czytaj również
  • Sauelios

    A czytałeś chociaż tę konwencję, Błażejku? Bo ja czytałem – jedno z postanowień przewiduje utworzenie instytucji przypominającej paneuropejskie gestapo, sprawdzającej, w jaki sposób postanowienia konwencji są wykonywane w państwach-stronach konwencji. Jest tam jeszcze mowa o zwalczaniu stereotypowych ról społecznych i tak dalej. Słowem syf, kiła i mogiła, ale gawiedzi, do której i ty się zaliczasz, jest konwencja ta przedstawiana jako sam cymes. A Rzeczpospolita Polska musi ten cymes przyjąć do systemu prawnego, bo inaczej dziura zrobi się w niebie.